Strzałka

Andrzejki

Tradycja wróżb andrzejkowych trwa od XVI wieku! Pierwsze wzmianki o tym zwyczaju pochodzą z 1557 roku. Wstyd byłoby zrywać z tak chwalebną tradycją😉Z wiadomych względów w tym roku musimy obejść się bez hucznej zabawy, ale powróżyć zawsze można😁
Andrzejki przeznaczone były dla panien chcących poznać swoją matrymonialną przyszłość. Sposobów na jej poznanie było mnóstwo. Wszyscy znamy najbardziej popularne wróżby, jak lanie wosku lub ołowiu (podobno małżeństwo wywróżone z ołowiu było trwalsze😄), wyścig butów czy losowanie karteczki z imieniem wybranka. Dlatego dziś przypominamy kilka zapomnianych sposobów na poznanie przyszłości.
🥱Za jedną z najważniejszych wróżb uznawano sny, w czasie andrzejkowej nocy miały charakter proroczy. Dziewczęta w wieczornej modlitwie zwracały się do patrona: „Święty Andrzeju, dziewcząt dobrodzieju, wolę swą okaż – najmilszego pokaż”. Oczywiście wróżby miały swoje regionalne odmiany, ale główna zasada była niezmienna – panna, która chciała, aby przyśnił jej się przyszły mąż musiała cały dzień pościć, najlepiej powstrzymywać się także od picia, a na noc zjeść słonego śledzia. Młodzian, który we śnie pomógł zaspokoić pragnienie był jej przepowiedziany na męża. W niektórych regionach dla wzmocnienia proroczego przekazu dziewczęta dodatkowo pod poduszkę wkładały męskie spodnie.
🐓Do wróżenia często wykorzystywano zwierzęta – ich rolą było wskazanie, która spośród zgromadzonych dziewcząt pierwsza wyjdzie za mąż. Najczęściej angażowano psa, kota albo koguta (w niektórych regionach gąsiora albo czarną kurę). Dziewczęta układały na podłodze wcześniej przygotowane smakołyki, a do pomieszczenia wpuszczano wytypowane zwierze. Kolejność w jakiej pierzasty albo futrzasty wróżbita zjadał przysmaki wróżyło kolejność wychodzenia za mąż (dopuszczalna była form przekupstwa, w końcu przez żołądek do serca😁 ). Jeśli kogut albo gąsior pannę uskubnął… cóż był to niechybny znak, że trzeba się spieszyć z zamążpójściem😉 Popularne było również nasłuchiwanie z której strony wsi szczekają psy – był to kierunek z jakiego miał nadejść przyszły małżonek
😱Jedna z wróżby mogła przyprawić o gęsią skórkę. Panna rządna wiedzy na temat swojej przyszłości, o północy miała zasiąść w przechodnim pomieszczeniu, w taki sposób, aby zarówno przed sobą jak i za sobą mieć drzwi. W ręce powinna dzierżyć lusterko. O północy w drzwiach za nią miała pojawić się mara przepowiadająca przyszłość. Jeśli była to postać męska należało zjawę dopuścić do siebie na tyle blisko, aby zobaczyć jakiś charakterystyczny element pozwalający rozpoznać wybranka… ale na tyle daleko, aby nie mogła wyrządzić krzywdy. W odbiciu dziewczę mogło jednak zobaczyć trumnę (staropanieństwo) albo zakonny habit. Po zaspokojeniu ciekawości wystarczyło odłożyć lusterko, aby mara przepadła. Chcą zaspokoić ciekawość trzeba mieć stalowe nerwy😉
Miłego andrzejkowego wieczoru! I proroczej nocy😁
Marlena Jakubczyk/MZW
obraz Konstantego Makowskiego „Świąteczne wróżby”, 1905