Strzałka

Roraty

Przyszedł czas na kolejny przystanek naszego Adwentowego Przewodnika po Bożym Narodzeniu🙂
Roraty to najstarsza polska tradycja adwentowa. Jej korzenie sięgają XIII wieku, a wprowadzenie przypisuje się wielkopolskiemu księciu Bolesławowi Pobożnemu. Nazwa pochodzi od rozpoczynających nabożeństwo słów „rorate coeli desu per” – spuśćcie rosę niebiosa. Msza wotywna odprawiana była przed wschodem słońca.
Niegdyś nabożeństwu towarzyszyły świece zapalane na siedmioramiennym świeczniku, które symbolizowały króla i sześć polskich stanów. Uroczyście zapalali je: hierarcha kościoła, przedstawiciel senatu, ziemianin, wojskowy, mieszczanin i kmieć. Każdy z nich zobowiązany był do złożenia ofiary oraz wypowiedzenie formuły „gotów jestem na Sąd Boży”. Obecnie zapala się jedną dużą święcę przyozdobioną białą wstęgą, zwaną „roratnicą”. Dodatkowo, wierni uczestniczący w nabożeństwie zapalali woskowe świece zwane „roratkami”. Z czasem zastąpiły je własnoręcznie wykonane lampiony, którymi oświetla się pierwszą część mszy roratniej, podczas której w kościele zgaszone są światła i panuje symboliczna ciemność. Jeśli tylko pozwalały na to warunki, na msze roratnie szło się wspólnie śpiewając pobożne pieśni i oświetlając sobie drogę lampionami.
Podniosła atmosfera nabożeństwa mijała w trakcie powrotu do domu. Wracające z kościoła panny zaczepiały napotkanych mężczyzn i pytały: „roracie, roracie, jak na imię macie?” Z odpowiedzi dowiadywały się jakie imię będzie nosił ich przyszły mąż.
Marlena Jakubczyk/MZW
Il.: „Na roraty”, D. Gierlach